28 kwietnia 2007

Shopping list (nuda)

Umieszczony w * Z głowy, czyli z niczego o 20:18:06

  • Pasiaste skarpetki w PiP-ie na Tarzańskiej - są (coraz mniej, bo nad sukcesywnym wykupem pracuję).
  • Sałatka meksykańska w KFC - porażka. To, że w stercie kapusty z marchewką znajduje się kilka ziaren puszkowej fasoli, trzy naczosy, a całość polana może być kwaśnym sosem podobno chili, nie czyni Meksyku.
  • Na Tarzańskiej koło PiP-a otworzyli restaurację "Kuchnia Polki". Z zewnątrz wyglada na średnio drogą, wzrokowo przyjemnie.
  • W IKEI w dalszym ciągu jest mnóstwo rzeczy, które Trzeba Mieć. Dziś padło na czarne kamionkowe kwadratowe miseczki, foremkę do muffinków (jutro mam chytry plan upiec muffinki z chorizo), pudełka na buty i metalowe puszki model "baba w babie" (wspominałam, że mam hopla na punkcie metalowych puszek?). Cały czas się zbieram, żeby kupić zieloną filiżankę i talerzyk (a może od razu 6, dla równego rachunku? Niestety, dość słono kosztują, jakbym chciała w hurcie). TŻ jeszcze mnie supportuje, ale naczynia się już nieco wylewają z szafek. Ale książki też mi się wylewają, więc rozwiązaniem jest kupienie nowych szafek (i zamówieniem regałów na książki).
  • Biurka - nie ma. Specjalnie wykonaliśmy quest do ETC w Swarzędzu po to, żeby się dowiedzieć, że chcemy nieistniejące biurko - bez ozdób, bez miejsca na komputer, bez wysuwanej półki, za to z szufladami (zwłaszcza taką dużą na dokumenty, co to można teczki wieszać), z drewna i do 140 cm szerokości. Prawie idealne jest ikeowe ALVE, niestety ma 152 cm długości, więc nfw, nie wejdzie nam na kuchniosalonu w liczbie sztuk dwóch.

Z leniwej obserwacji - bawią mnie ludzie, którzy ubierają się na kalendarz. Dzieci w rajstopach, panowie w kurtkach, panie z długim rękawem - przecież jeszcze kwiecień, w kwietniu się nie ma co rozbierać, nawet jak jest 25-30 celsjuszów...

Wracam oglądać "Heroes" ;-)

Komentarze »

  1. m. powiedział(a),

    28 kwietnia 2007 o 20:26:55

    filiżanki sa piekne, stoje przy nich 5 minut przy kazdej wizycie w ikei. ..i ten niesymetryczny talezyk z miejscem na ciasteczko :)
    tez mam pare drobiazgow do kupienia w ikei i niestety boje sie, ze kupie wiecej niz pierwotnie zaplanowalam (jak zwykle)

  2. Zuzanka powiedział(a),

    28 kwietnia 2007 o 20:28:15

    Nie pytaj, dzisiaj ponad 150 zł ;-) Ale na kasie był taki kjut młodzian, że nie mogłam oczu oderwać (już go któryś raz widzę, ciacho normalnie).

  3. anetka powiedział(a),

    28 kwietnia 2007 o 20:47:25

    Fajne biurko :) Filiżanki zdecydowanie w moim kolorze!

  4. asiaque powiedział(a),

    28 kwietnia 2007 o 21:27:23

    a to nie sa czasem ‘czerwonobarszczowki’ z miejscem na pasztecik?

  5. Bastet_Milo powiedział(a),

    29 kwietnia 2007 o 16:15:46

    Czarne miseczki RULEZ, uwielbiam je. A filiżanka też jest super – ale mam wrażenie że w IKEI we Wrocławiu nie widziałam jej.

  6. Zuzanka powiedział(a),

    29 kwietnia 2007 o 20:36:59

    W IKEOwych aranżacjach http://www.ikea.com/ms/pl_PL/complete_kitchen_guide/get_inspired/mix_match/index.html („Dzień dobry”, drugi obrazek we flashu) służy do sałatki owocowej i czegoś z kremem. Więc do tego barszczu bym się nie przywiązywała specjalnie :->

Dodaj komentarz