05 grudnia 2006

Prezenty

Umieszczony w * Z głowy, czyli z niczego o 21:37:15

Łatwo kupować ludziom, którzy się czymkolwiek interesują. Nie ma nic bardziej stresującego niż myślenie nad prezentami i odrzucanie 99% pomyslów bo: już mają, nie potrzebują, nie używają, nie interesuje ich... Świąteczny, kurde, nastrój.

Komentarze »

  1. madzik powiedział(a),

    05 grudnia 2006 o 21:39:04

    no, to zostaje paczka skarpetek :>
    P, NMSP.

  2. Zuzanka powiedział(a),

    05 grudnia 2006 o 21:39:23

    Maaaają ;-)

  3. Zuzanka powiedział(a),

    05 grudnia 2006 o 21:40:31

    A serio - ja bym parą czarnych bawełnianych tabi nie pogardziła. Nie wspominając, że każdą parę pasiastych bądź kotkowych skarpet witam z dziką rozkoszą. I zdarza mi się dawać skarkepten w prezencie (mam świadków ;-))

  4. madzik powiedział(a),

    05 grudnia 2006 o 21:43:55

    takie czarne bez lycry z targu tez maja? nie wierze ;)
    no to zestaw prezentowy Brutusa z pobliskiego marketu :>
    Madzik, z glupawka okoloprezentowa ;)

  5. siwa powiedział(a),

    05 grudnia 2006 o 22:02:20

    No. Masz :)
    http://picasaweb.google.com/cinerrea/RNe/photo#4953898121906094098

  6. Zuzanka powiedział(a),

    05 grudnia 2006 o 22:03:13

    Hyh. W tym roku niestety już takich ślycznych nie było.

  7. anetka powiedział(a),

    06 grudnia 2006 o 08:26:41

    Ja też często dostaję kolorowe palczaste skarpetki, ale komuś to już nie daję, bo raczej nie wypada ;) W tym roku cała rodzina dostanie książki i mam nadzieję, że razem z mamą trafiłyśmy w gust każdego.

  8. Zuzanka powiedział(a),

    06 grudnia 2006 o 08:27:36

    Szczęśliwie nie muszę się przejmować, czy coś wypada, czy nie :->

  9. wonderwoman powiedział(a),

    06 grudnia 2006 o 12:01:40

    Siwa! Mam takie tylko żóżowe w paski :)

    mnie w delirium wprawia wymyślanie prezentu dla teściowej i szwagierki... ksiażki nie- nie czytają, kosmetyki nie- bo dealerki avonu, ciuchy nie- bo gusta mamy inne... Grrr nienawidzę robić prezntów "na siłę"!

Dodaj komentarz